15.8.13

Jak zrobić własne migdały w czekoladzie i cynamonie z Biedronki


Jakiś czas temu odkryłam w Biedronce te migdały. Niebo w gębie! Niestety, udało mi się zdobyć raptem 3 opakowania, bo jak to ich fanom wiadomo, są już nie do dostania. Może kiedyś jeszcze się pojawią, ale ja nie będę tak długo czekać. Wolę zrobić swoje, tak samo pyszne.



Zadanie dziecinnie proste, może trochę czasochłonne. Zależy od ilości jakiej potrzebujesz. Najwięcej czasu zajmuje "lepienie", ale myślę, że warto.

Potrzebujesz:
tabliczka gorzkiej, mlecznej, lub białej czekolady; albo dwie różne połówki, tak jak u mnie*
5 łyżek mleka w proszku
pół opakowania cynamonu
dwie garści migdałów, czyli ok. 50 g (mogą być w skórce)

*jeżeli chcemy uzyskać smak jak najbardziej zbliżony do tych z Biedry, polecam czekoladę białą, ja wolę gorzką albo gorzką z mleczną

Robimy to tak:


1. Czekoladę rozpuszczamy w misce nad garnkiem z wrzącą wodą, gaz wyłączony.

2. Przygotowujemy sobie mleko w proszku, migdały i cynamon.

3. Gdy czekolada jest już rozpuszczona, dodajemy powoli mleko w pr., cały czas mieszając.


4. Po ok. pół godziny, gdy masa wystygnie (powinna zrobić się bardziej gęsta), zanurzając uprzednio palce w zimnej wodzie, obtaczamy w niej migdały. Gdy nie wychodzi nam to zbyt sprawnie, znaczy, że masa jest jeszcze za ciepła. 
5. Po obklejeniu czekoladą, wstawiamy migdały na pół godziny do lodówki, możemy w tym czasie zająć się drugą porcją nieobtoczonych orzechów.
6. Po wyjęciu z lodówki, korygujemy ewentualne niedociągnięcia w kształcie (zimne o wiele łatwiej się formują, bo się tak nie lepią) i obsypujemy cynamonem. Ja wrzucam do miseczki z przyprawą wszystkie naraz i pojedynczo wyjmuję.
7. Wstawiamy do lodówki na kolejne 30 min.


8. Po ostatnim wyjęciu z lodówki możemy zrobić z nich prezent, przesypać do jakiegoś pojemnika, lub po prostu zjeść. 

W mojej wersji, to znaczy z użyciem gorzkiej czekolady, są niezwykle zdrową i pyszną przekąską. Migdały w niewielkich ilościach powinno jeść się codziennie, a cynamon polecam dodawać do wszystkiego co się da (kawa, desery, koktajle itd). W wersji mniej dietetycznej, tzn. z użyciem mlecznej lub białej czekolady, są może bardziej kaloryczne, ale zawsze jest to mniejsze zło niż batoniki, czekoladki czy cukierki.

Polecam spróbować!

Atka

2 komentarze:

  1. Ale przepiękne, i tak jak mówisz na pewno spróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślinka leci. Jedynie co: mleko w proszku to sama chemia niezdrowa, dobrze nastąpić mlekiem zwykłym.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń