31.8.13

Sposoby na przeziębienie 1 - jak zrobić własną maść rozgrzewającą



Jestem absolutnym przeciwnikiem antybiotyków, uważam, że powinny być stosowane dopiero w ostateczności, a najlepiej wcale. Okres jesienny sprzyja przeziębieniom, więc coraz więcej ludzi zaczyna łykać to świństwo. O zgrozo, lekarze bardzo chętnie je przepisują, z różnych względów, nie tylko w trosce o pacjenta. Błąd i to duży. Przeziębienie nie jest jakąś śmiertelną chorobą przeciw której trzeba wyciągać aż tak potężne działa.



Bo tym właśnie są antybiotyki. Niszczą wszystko co napotkają na swojej drodze (mam na myśli bakterie i inne drobnoustroje). Niszczą to co złe, ale również, to co dobre. Dewastują naturalną florę bakteryjną organizmu, przez co po skończonej terapii jest on jeszcze bardziej podatny na kolejne infekcje i zakażenia bakteryjne (grzybice, problemy z przewodem pokarmowym, częste infekcje miejsc intymnych u kobiet, nawrotowe zapalenia układu moczowego, zapalenia gardła itd). Błędne koło.

Dzisiaj przedstawiam wam jedną z moich sprawdzonych metod na pozbycie się większości dolegliwości związanych z przeziębieniem. Nie jest to do końca moja metoda, raczej metoda mojej mamy. Do dziś pamiętam ten zapach i uczucie mrowienia na klatce piersiowej posmarowanej tym:


I rzeczywiście pomagało, przyjemnie rozgrzewało, drogi oddechowe udrożnione, kaszel ustawał, a przy tym ten zapach, chyba nie tylko ja go uwielbiam. A wszystko to dzięki olejkom eterycznym. No właśnie. Jeśli to tylko olejki eteryczne odpowiadają za to wspaniałe działanie, dlaczego by nie zrobić tego cuda samemu? Potrzebujesz tylko odpowiedniego nośnika w postaci oleju roślinnego (słonecznikowy, rzepakowy, kokosowy, oliwa z oliwek lub inny). I to w zasadzie wystarczy, kilka kropel olejków eukaliptusowego, kamforowego, mentolowego pomieszanych z dowolnym olejem, wsmarowanych w klatkę piersiową przed snem. Tanio i skutecznie.

Ja preferuję konsystencję maści, dlatego użyłam oleju kokosowego i dodatkowo odrobiny wosku pszczelego (nie jest konieczny, olej kokosowy sam w sobie jest gęsty), dzięki czemu otrzymałam dokładnie to samo czym smarowała mnie mama. Parę dni temu zastosowałam swoją maść na moim osobistym chłopaku, spał jak dziecko.

Potrzebujesz:
2 pełne łyżki oleju kokosowego (tutaj wystarczy zwykły, rafinowany)
1 łyżka wosku pszczelego, startego na tarce dużych o oczkach (opcjonalnie, maść będzie twardsza)*
10-15 kropel olejku eukaliptusowego
5 kropel olejku lawendowego (dla zapachu, nie jest konieczny)
5 kropel olejku kamforowego
5 kropel olejku mentolowego**

* wosk pszczeli można kupić w internecie, można też zapytać w sklepie w którym kupujemy miód, moja mam jest stałą klientką pobliskiej pasieki, więc dostała w prezencie
**z tego co zauważyłam, w aptekach sprzedają roztwór 10% olejku kamforowego, jest 10 razy słabszy od prawdziwego olejku, dlatego też trzeba go wlać więcej, przynajmniej 30 kropel = 3 łyżeczki

Wszystkie 3 wymienione olejki w naturalny sposób powstrzymują kaszel, kamforowy i mentolowy działają dodatkowo przeciwbólowo. (Z tego powodu maść może być stosowana na wszelkie dolegliwości mięśniowe i stawowe, jako naturalny środek przeciwbólowy i rozgrzewający.)

Robimy to tak:


1. Wosk rozdrabniamy na tarce i razem z olejem kokosowym rozpuszczamy w garnku na małym ogniu.


2. Do rozpuszczonej substancji dodajemy wszystkie olejki, mieszamy i zdejmujemy z ognia. Przelewamy do przygotowanego wcześniej pojemnika.


Po ostygnięciu otrzymujemy taką właśnie maść. Przechowujemy w zamkniętym, ciemnym i suchym miejscu (szafka). Trwałość takiego specyfiku, w zależności o rodzaju opakowania w którym jest przechowywany dochodzi nawet do dwóch lat. Im szczelniejsze opakowanie tym lepiej. Niemniej polecam przygotowywanie małych ilości, tak jak ze wszystkimi domowymi mazidłami.

Stosujemy przed snem, jak wspomniałam, wcierając niewielką ilość w klatkę piersiową. Można używać również do inhalacji, wrzucając łyżeczkę do wrzącej wody, jak i do smarowania obolałych mięśni i stawów. Przed użyciem obowiązkowo próba uczuleniowa na małym odcinku skóry, niektóre olejki mogą uczulać.

Alternatywa dla osób które nie chcą kupować "tych wszystkich drogich i do niczego niepotrzebnych olejków i olejów" (które w rzeczywistości są tanie, szczególnie w internecie, mają kilkuletni termin ważności i mnóstwo zastosowań):
Zwykły olej spożywczy (jaki jest pod ręką, rzepak, słonecznik, oliwa) w ilości 3 łyżki mieszamy z kilkoma kroplami olejku Olbas (świetny skład, czyste olejki eteryczne, cena ok 13 zł), po czym smarujemy klatkę piersiową. Działanie takie samo.


Polecam gorąco, wielka ulga przy uporczywym kaszlu i katarze, naprawdę ułatwia oddychanie, plus wspaniale pachnie. Bezpieczne dla dzieci i dorosłych.

Atka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz